W siedzibie jednego z dolnośląskich brokerów obchodziliśmy niedawno nieco smutną czwartą rocznicę rozpoczęcia kontroli KNF (przełom maja i czerwca 2022 rok). Kontrola jeszcze potrwa, bo broker otrzymał którąś już z rzędu decyzję o dalszym przedłużeniu postępowania. Pismo zbiegło się akurat z publikacją na ich stronach internetowych sprawozdania rocznego z działalności UKNF i KNF (https://www.knf.gov.pl/o_knf/sprawozdania_roczne?articleId=98976&p_id=18). Jeden z rozdziałów sprawozdania jest właśnie poświęcony przeprowadzonym kontrolom. Ze względu na profil działalności naszej firmy interesujące są zwłaszcza kontrole przeprowadzone u brokerów i agentów ubezpieczeniowych (strony 71-72), o których trochę bliżej w niniejszym tekście.
Z przedstawionych danych wynika, że w 2025 roku UKNF bardzo intensywnie pracował nad rekomendacjami dystrybucyjnymi i z tego to powodu skupił się na kontrolach ubezpieczycieli (20 kontroli), odwiedził też ca. 10 podmiotów agencyjnych. Skontrolowano tylko 4 podmioty brokerskie. Jest to w przypadku brokerów dość znaczący spadek, bo do tej pory kontrolowano około 20 takich podmiotów rocznie. Jednak powódź nie trafia się co roku (na szczęście), a i ubezpieczycieli do potencjalnych kontroli zaczyna już powoli brakować. Zapewne więc brokerzy wkrótce znowu znajdą się z centrum zainteresowania kontrolerów z UKNF, na co z reszta wskazuje początek 2026 r.
Jak wynika z raportu w toku kontroli podmiotów dystrybucyjnych (agentów i brokerów) przeprowadzanych przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego „ujawniono szereg naruszeń prawa”. Raport siłą rzeczy mówi o nich dość ogólnie. Szczegóły można znaleźć w informacjach bieżących ukazujących się w trakcie roku oraz w protokołach pokontrolnych (te ostatnie nie są jednak jawne). Poniżej główne kategorie nieprawidłowości zidentyfikowane przez KNF.
Po pierwsze – Analiza Potrzeb Klienta
Prawidłowość APK to jeden z najczęściej kwestionowanych obszarów działalności dystrybutorów. Trudno się temu dziwić skoro jest to priorytet kontrolny na 2025/2026. Zdaniem KNF są brokerzy i agenci, którzy w ogóle nie przeprowadzają APK. Znane mi przypadki idą raczej w kierunku niewłaściwego dokumentowania APK, bo przecież żaden broker, czy nawet agent nie ubezpiecza klienta nie poznawszy go, czy to wcześniej czy później. Owszem wcześniejsze poznanie klienta musi być sformalizowane i poddane odpowiednim procedurom, zaś ich brak to poważny problem, ale jakieś APK robi każdy dystrybutor. Doświadczenie dowodzi, że w toku kontroli ci, którzy nie są do niej przygotowani często po prostu poddają się bez walki. Stwierdzają wobec zespołu kontrolnego, że… nie robią APK i róbcie Panowie ze mną co chcecie!
Jednak również ci, którzy APK wykonywali często dowiadywali się z protokołu pokontrolnego, że zespół uważa ich APK za „nierzetelne”. Zdaniem kontrolujących proces określania potrzeb był często wykonywany w sposób pobieżny lub wadliwy. Fundamentalnym błędem jest stosowanie uproszczonych formularzy APK lub co gorsza pozyskiwanie podpisanego przez klienta blankietowego oświadczenia o zgodności umowy z jego potrzebami. Te ostatnie praktyki szczególnie rozsierdziły kontrolujących, tym bardziej, że były stosowane masowo. Błędne jest również przyjmowanie przez brokerów, że w przypadku tzw. dużych ryzyk (np.: gwarancje ubezpieczeniowe, ryzyka lotnicze, kolejowe) są oni zwolnieni z obowiązku APK, podczas gdy zwolnienie dotyczy jedynie części obowiązków informacyjnych oraz obowiązku rekomendacji.
Po drugie – IPID
Nie od dziś wiadomo, że konikiem nadzoru jest wynalazek nazywany z angielska Insurance Product Information Document w skrócie IPID. Osobiście jestem fanem mapek pamięci, a zatem idea kartki zawierające przegląd treści OWU jest mi osobiście bliska. Ale niezależnie od jego oceny obowiązek ustawowy jest i trzeba go wykonywać. Zawsze powtarzam brokerom czy agentom podczas szkoleń oraz audytów, że braku dowodu przesłania karty produktu (IPID) KNF im nie daruje! Co więcej kwit ten musi iść do klienta jeszcze przed zawarciem umowy ubezpieczenia. Późniejsze uzupełnienie nie jest zatem możliwe. I jeszcze jeden szczegół – nie można IPID przesyłać mailem, jak nie ma zgody (żądania) klienta na kontakt mailowy. Wtedy pozostaje nam zanieść klientowi wydruk osobiście. To zaś znowu wymaga zabezpieczenia dowodu wręczenia (najlepiej pokwitowania od klienta).
Po trzecie – asystenci brokera
Mówimy o asystentach brokera, choć problem jest szerszy i głębszy. Agenci również posługują się osobami nie wpisanymi do RPU. Ma to miejsce z różnych powodów. A to agent rejestruje działalność na emeryta by zaoszczędzić na ZUS-ie, a to dostał wyrok karny, a to sprzeniewierzył kasę u innego ubezpieczyciela, czy agenta. Konfiguracji osobowych jest mnóstwo – mniej lub bardziej uzasadnionych, niemniej istniejących. Największym błędem jest jednak wydanie osobie bez uprawnień upoważnienia, które to następnie jest składane u ubezpieczyciela. W takim przypadku dowód naruszenia prawa jest na wyciągnięcie lepkiej raczki kontrolerów KNF. Brokerzy mają swój problem asystentów, o którym na niniejszym blogu napisano już tyle, że w tym tekście nie będziemy do niego wracać. Ale nie zawsze sam fakt istnienia osób bez uprawnień denerwował kontrolujących i powodował nałożenie kary. Sprawdzano również terminowość wpisów, zawiadomień, upoważnień, oświadczeń, zaświadczeń, itd.
Po czwarte – współpraca brokera i agenta
Można by rzec – cóż w tym złego? W czym wspólna obsługa agenta i brokera mogłaby negatywnie wpływać na zachowanie „wymogów uczciwego i profesjonalnego działania”? To oczywiste, że są ubezpieczenia wymagające szybkiego zawarcia umowy (wypisania polisy), co nie daje się nijak przeprowadzić w procedurze brokerskiej. A zatem konieczny jest agent bo klient może doznać szkody. Niestety tego rodzaju argumentacja nie jest przez naszych kontrolerów akceptowana. Jeśli procedurę ubezpieczeniową zaczyna agent, to agent musi ją skończyć. Jeśli klienta obsługuje broker, to nie może go przekazać agentowi. Tego rodzaju współpraca jest o tyle niebezpieczna, że może zakończyć się zarzutem naruszeniem zakazu stałej relacji umownej agenta z brokerem lub co gorsza – zarzutem wykonywania czynności brokerskich bez zezwolenia. To ostatnie to już odpowiedzialność karna. Ale i o tym na naszym blogu napisano już tyle, że w tym miejscu możemy o tym zamilczeć.
Dodaj komentarz